Jak zaufać?
Chyba każdy z nas ma kogoś komu może w 100 % zaufać. Niektórzy mają to szczęście i mają takich osób wokół siebie więcej. Jednak czy istnieją ludzie niezawodni? Tacy, którzy przyjmą wszelkie sekrety do siebie i nie dopuszczą aby rozeszły się one po ludziach?
Dla niektórych zaufanie to coś, co łączy ludzi bardziej niż miłość. Dla innych jest to podstawa do budowania silniejszych relacji, a dla niektórych to wiara. Wiara w drugiego człowieka i jego możliwości - możliwości zachowania tego, co dla nas najważniejsze. Bez zaufania nie byłoby tak ważnych więzi jak przyjaźń, czy miłość. Zaufać komuś jest ciężko. Trzeba się otworzyć. Jeśli zatracimy to zaufanie, tracimy jednocześnie wiarę, poczucie bezpieczeństwa, nadzieję. Nie możemy się pozbierać, na nowo zaufać. Zamykamy się w sobie, a możliwość ponownego otwarcia ucieka coraz bardziej... z każdym dniem. Nie wszyscy potrafią "wyczuć" komu mogą ufać. Są ludzie, którzy stwarzają piękne pozory. Wydają się być godni zaufania, a my pokładamy w nich wszystko co dla nas najważniejsze. Jednak z czasem to, co jest tak ważne dla nas, dla nich jest stosem bzdur i tematem do plotek. Odwracają się od nas ludzie, znaczący dla nas tak wiele... do czasu. Pokazują swoją prawdziwą twarz w najmniej odpowiednim momencie. Nie obchodzą ich nasze uczucia, rozterki, czy problemy. Najgorzej jest gdy to zaufanie tracimy w kimś, kogo kochamy...
Moim zdaniem zaufanie dla miłości jest jak woda dla rośliny. Bez niej roślina usycha, opada z sił. Z miłością, czy przyjaźnią jest tak samo. Jeśli dwoje ludzi nie potrafi sobie zaufać, zapewne nie potrafi też zbudować poważnej relacji. Wszystko w pewnym momencie "usycha" i "więdnie". Tak więc, na zakończenie, życzę Wam wszystkim mnóstwa zaufania i pomocy w ludziach, w których pokładacie wiarę i nadzieję ! Oby każdy z Was miał taką osobę zawsze obok siebie.
Dzięki, że zaobserwowałaś mojego bloga ;*
OdpowiedzUsuńCo do felietonu, to masz rację. Miałam sytuację, że "przyjaciółka" z dnia na dzień się ode mnie odwróciła. Wygadały niektóre moje sekrety, myślę, że więcej nie pamiętała i dlatego powiedziała tylko te mniej ważne. Po prostu znalazła nowych znajomych. Na szczęście szybko się otrząsnęłam i teraz zanim zaufam minie więcej czasu.
ja jestem dosyć nieufna. może dlatego, że wiele razy zostałam skrzywdzona, a może też i sama siebie krzywdziłam, nie chcąc dopuścić do siebie świadomości, że jednak coś robię źle. nie wiem, ale najważniejsze jest to, że teraz mam takie osoby, z którymi mogę porozmawiać o czym tylko chcę, które mi doradzą i pocieszą. to jest piękne. :)
OdpowiedzUsuńPrzydatne♥
OdpowiedzUsuńDodałam się do obserwatorów i liczę na to samo u mnie: http://fashion-by-anita.blogspot.com/
fajny blog :)
OdpowiedzUsuńobserwujemy?
Z chęcią ^^ jednak nie mogę wejść na Twój profil ;c
Usuń