Czy można kochać tak samo dwa razy?
To pytanie męczy mnie od jakiegoś czasu.. Jeśli pokochamy kogoś po raz pierwszy, czy po jakimś czasie będziemy umieli kochać kogoś innego tak samo? Czy każda kolejna osoba w naszym życiu będzie mogła liczyć na to, że zostanie obdarzona równie mocnym uczuciem jak poprzednia? Czy damy radę być równie szczęśliwi z kimś innym jak z TYM jedynym za pierwszym razem?
Sytuacja jest prosta. Jest chłopak i dziewczyna. Wyraźnie coś jest na rzeczy. Trwa to jakiś czas. Wystarczający żeby oboje coś poczuli. Jednak w końcu z jednej strony to się wypala. Trudno, czasem tak bywa. Ale pozostaje pytanie, czy dziewczyna będzie w stanie pokochać następnego chłopaka równie mocno? Czy nie będzie z nim z "rozsądku", bo samotne życie nie ma sensu? Czy da się odtworzyć to samo uczucie? Jeśli tak to ile czasu potrzeba? Rok, dwa, 5, 7 lat? Czy to nie ma reguły?
Moja opinia na ten temat jest prosta. Nie da się. Przynajmniej nie w trakcie pierwszych kilku miesięcy, czy nawet lat. Na to trzeba czasu, jednak każda kolejna miłość będzie "inna" niż ta pierwsza. Nie tyle słabsza, ale po prostu inna, ponieważ nie "pierwsza". A co wy sądzicie?
Ps. Przepraszam, że na tak długi czas zawiesiłam bloga, ale miałam dość dużo na głowie i nie mogłabym pogodzić wszystkiego na raz. Musiałam z czegoś zrezygnować. Padło na bloga, ale postaram się już wrócić na dobre :)