poniedziałek, 11 marca 2013

Coś życiowego

Czy można kochać tak samo dwa razy?

   To pytanie męczy mnie od jakiegoś czasu.. Jeśli pokochamy kogoś po raz pierwszy, czy po jakimś czasie będziemy umieli kochać kogoś innego tak samo? Czy każda kolejna osoba w naszym życiu będzie mogła liczyć na to, że zostanie obdarzona równie mocnym uczuciem jak poprzednia? Czy damy radę być równie szczęśliwi z kimś innym jak z TYM jedynym za pierwszym razem?
   Sytuacja jest prosta. Jest chłopak i dziewczyna. Wyraźnie coś jest na rzeczy. Trwa to jakiś czas. Wystarczający żeby oboje coś poczuli. Jednak w końcu z jednej strony to się wypala. Trudno, czasem tak bywa. Ale pozostaje pytanie, czy dziewczyna będzie w stanie pokochać następnego chłopaka równie mocno? Czy nie będzie z nim z "rozsądku", bo samotne życie nie ma sensu? Czy da się odtworzyć to samo uczucie? Jeśli tak to ile czasu potrzeba? Rok, dwa, 5, 7 lat? Czy to nie ma reguły? 
   Moja opinia na ten temat jest prosta. Nie da się. Przynajmniej nie w trakcie pierwszych kilku miesięcy, czy nawet lat. Na to trzeba czasu, jednak każda kolejna miłość będzie "inna" niż ta pierwsza. Nie tyle słabsza, ale po prostu inna, ponieważ nie "pierwsza". A co wy sądzicie?








Ps. Przepraszam, że na tak długi czas zawiesiłam bloga, ale miałam dość dużo na głowie i nie mogłabym pogodzić wszystkiego na raz. Musiałam z czegoś zrezygnować. Padło na bloga, ale postaram się już wrócić na dobre :)

poniedziałek, 20 sierpnia 2012

Coś życiowego

Czy prawdziwa miłość zdarza się tylko raz?

  Pewnie każdy z Was zadał sobie kiedyś podobne pytanie. Zdania na ten temat są podzielone. Jedni uważają, że jak ktoś zakocha się raz, to każda kolejna miłość nie jest już tą pierwszą, prawdziwą i nie można ich do siebie porównywać. Inni natomiast zapytani czy człowiek prawdziwie zakochać może się tylko raz, odpowiedzą, że nie, że każda kolejna miłość w naszym życiu jest doskonalsza od poprzedniej. Pierwsza może i jest niezapomniana, najczęściej nawet bardzo prawdziwa, jednak następna i jeszcze następna i każda po niej powinna być mocniejsza i równie szczera co poprzednie. Ja osobiście uważam, że nie istnieje coś takiego jak " jedyna prawdziwa miłość". Moim zdaniem każda miłość jest równie prawdziwa i silna jak poprzednie. Gdyby człowiek mógł prawdziwie zakochać sie tylko raz świat byłby bez sensu mimo, że nie istniało by coś takiego jak rozwód... Prawdziwą miłość mamy w sercu przez cały czas, nigdy o niej nie zapominamy, jednak z czasem, gdy o nią nie dbamy, dopada ją monotonia, rutyna i właśnie wtedy uczucie się zaczyna "wypalać". Gdy znajdujemy kolejną miłość, z zasady porównujemy ją do poprzedniej i choć tak bardzo się różnią dochodzimy do wniosku, że są bardzo podobne, silne, prawdziwe, możliwe, że nawet wieczne.. i pomimo tego, że kochamy już kogoś innego i mamy w sercu nową miłość, ta poprzednia z niego nie "wyparowała". Nadal w nim jest, choć już nie tak silna jak na początku.. jakby przyćmiona nowym uczuciem. Każda miłość jest na swój własny sposób "inna" i wyjątkowa, jednak każda powinna być prawdziwa. 
A jak Wy odpowiedzielibyście na to pytanie? 

piątek, 13 lipca 2012

Coś życiowego

Jak zaufać?

  Chyba każdy z nas ma kogoś komu może w 100 % zaufać. Niektórzy mają to szczęście i mają takich osób wokół siebie więcej. Jednak czy istnieją ludzie niezawodni? Tacy, którzy przyjmą wszelkie sekrety do siebie i nie dopuszczą aby rozeszły się one po ludziach?
  Dla niektórych zaufanie to coś, co łączy ludzi bardziej niż miłość. Dla innych jest to podstawa do budowania silniejszych relacji, a dla niektórych to wiara. Wiara w drugiego człowieka i jego możliwości - możliwości zachowania tego, co dla nas najważniejsze. Bez zaufania nie byłoby tak ważnych więzi jak przyjaźń, czy miłość. Zaufać komuś jest ciężko. Trzeba się otworzyć. Jeśli zatracimy to zaufanie, tracimy jednocześnie wiarę, poczucie bezpieczeństwa, nadzieję. Nie możemy się pozbierać, na nowo zaufać. Zamykamy się w sobie, a możliwość ponownego otwarcia ucieka coraz bardziej... z każdym dniem. Nie wszyscy potrafią "wyczuć" komu mogą ufać. Są ludzie, którzy stwarzają piękne pozory. Wydają się być godni zaufania, a my pokładamy w nich wszystko co dla nas najważniejsze. Jednak z czasem to, co jest tak ważne dla nas, dla nich jest stosem bzdur i tematem do plotek. Odwracają się od nas ludzie, znaczący dla nas tak wiele... do czasu. Pokazują swoją prawdziwą twarz w najmniej odpowiednim momencie. Nie obchodzą ich nasze uczucia, rozterki, czy problemy. Najgorzej jest gdy to zaufanie tracimy w kimś, kogo kochamy...
  Moim zdaniem zaufanie dla miłości jest jak woda dla rośliny. Bez niej roślina usycha, opada z sił. Z miłością, czy przyjaźnią jest tak samo. Jeśli dwoje ludzi nie potrafi sobie zaufać, zapewne nie potrafi też zbudować poważnej relacji. Wszystko w pewnym momencie "usycha" i "więdnie". Tak więc, na zakończenie, życzę Wam wszystkim mnóstwa zaufania i pomocy w ludziach, w których pokładacie wiarę i nadzieję ! Oby każdy z Was miał taką osobę zawsze obok siebie.  

środa, 11 lipca 2012

Rozrywkowa rozrywka

WOŚP, czyli coroczny szał serduszek.

  Od jakiegoś czasu bardzo cenię sobie jednego człowieka - Jerzego Owsiaka. Mało kto go nie zna. Ciężko o nim powiedzieć "osoba publiczna", bo to co robi nie jest robione pod publikę, tylko ze szczerego serca i w jak najlepszych intencjach. Chęć pomocy chorym dzieciom w tym człowieku jest tak wielka, że od 1993 roku kieruje fundacją Wielkiej Orkiestry Świątecznej pomocy. 
  Najbardziej znaną formą działalności fundacji jest "coroczny szał serduszek", czyli Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. W większych miastach Polski odbywają się w tym czasie koncerty, pokazy artystyczne połączone ze zbiórką pieniędzy. Przede wszystkim licytacje, ale co jeszcze? Wola dobrych ludzi. Wolontariusze, najczęściej młodzież, chodzi po rodzinnych miastach z puszkami i zbiera pieniądze na rzecz fundacji. Sama dwa razy miałam okazje wziąć udział w tej zbiórce. Przez te wszystkie lata fundacja zebrała już 495 553 837, 69 zł. Pieniądze te są przeznaczane na różne sprzęty medyczne oraz na wsparcie dla różnorodnych programów medycznych takich jak, np. "Ogólnopolski Program Leczenia Pompami Insulinowymi Dzieci z Cukrzycą" oraz wiele, wiele innych jednak tak bardzo pomocnych.
  Wszystkie formy pomocy jakimi zajmuje się fundacja zostały docenione i "nagrodzone" w formie statuetki Dziecięcej Nagrody SERCA od dzieci ze Stowarzyszenia Przyjaciół Dzieci Chorych "SERCE" ze Świdnicy.
  Przykład jaki daje nam pan Jerzy jest naprawdę godny naśladowania. Jak widać warto pomagać, ponieważ jest baaardzo dużo ludzi, którzy tej pomocy potrzebują. I pamiętajmy : pomoc jest bezinteresowna. :)





poniedziałek, 9 lipca 2012

Coś życiowego

Bo Ty jesteś Konfidentem !

  Donosicielstwo? Prawie każdy powie "To złe! Przecież nie można donosić! To nie etyczne!" Tak wychowuje się dzieci, młodzież. Od małego wpaja się te i inne zasady. Są jednak pewne wyjątki.. 
  Donieść na rodzinę? Żaden problem. Donieść na przyjaciół? Przecież to nic złego ! Martwi mnie to, ale też i przeraża, że są osoby które nie mają skrupułów. Zrobią wszystko by donieść. Nie ważne na kogo. Nie ważne za co. Niektórzy traktują to jak hobby i robią to z uśmiechem na twarzy. Co najgorsze nie mają wyrzutów sumienia. Nie czują, że robią źle. Powiedzcie sami: Jak można być dumnym z siebie po takich zachowaniach? Jak można nie mieć sumienia? Nie mogę patrzeć na osoby, które są w stanie posunąć się do czegoś takiego. Jeśli o mnie chodzi stałabym za moją rodziną i znajomymi murem. Nie chciałabym aby mieli przez mnie jakiekolwiek problemy czy nieprzyjemności. Chciałabym kryć ich jak najbardziej mogę i pomóc jak tylko się da. Niestety.. są tacy, którzy tego nie rozumieją. 
  Nie wiem czy zawodzi tu wychowanie w domu, czy wpływ otoczenia.. Jednak widzę, że podłych ludzi nie brakuje, a wręcz ich przybywa.





Krótko, ale chyba treściwie.

Początek

Jak ja lubię takie początki ! Mam nadzieję, że to będzie początek czegoś naprawdę dobrego i dla mnie i dla Was. :)

Na wstępie kilka spraw organizacyjnych.
Na blogu będę wstawiać felietony. Będę rozważać problemy XXI wieku i nie tylko. Chcę wyrażać swoje zdanie i własną opinie, a także mam zamiar zachęcić Was wszystkich do ciekawej dyskusji na przeróżne tematy.
Posty dzielone będą na cztery kategorie, które będą wpisywanie w tytule:
- "Coś życiowego"
- "Rozrywkowa rozrywka"
- "Pół żartem, pół serio"
- "Pokolenia"
Kategorie te różnią się od siebie minimalnie i będą się o siebie ocierać, jednak każda ma w sobie coś wyjątkowego i wartego opisania.
Nie chcę określać co ile będę dodawać posty. Do tego trzeba mieć wenę, a nie harmonogram:)
Mam nadzieję, że nikogo tu nie zawiodę i nie polegnę na starcie. ;)
A więc życzcie mi powodzenia, a ja życzę miłych chwil spędzonych na lekturze !